Egzamin ósmoklasisty - arkusze - język polski
30 ARKUSZ EGZAMINACYJNY nr 2 Przeczytaj wskazówki do zadań! Przeczytaj tekst i wykonaj zadania. Henryk Sienkiewicz QUO VADIS Ty piszesz, że w liście mym poprzednim znać niepokój i smutek. Smutek musi być, bom ją znowu utracił, a niepokój jest dlatego, że coś się jednak zmieniło we mnie. Szczerze ci mówię, że nic przeciwniejszego mej naturze, jak ta nauka, a jednak od czasu, jakem się z nią zetknął, nie mogę się poznać. Czary czy miłość?... Kirke 1 zmieniała dotknięciem ciała ludzkie, a mnie zmieniono duszę. Chyba Ligia jedna mogła to uczynić albo raczej Ligia przez tę dziwną naukę, którą wyznaje. Gdym od nich wrócił do siebie, nikt się mnie nie spodziewał. Mniemano, że jestem w Benewencie i że nieprędko wrócę, więc w domu zastałem nieład, pijanych niewolników i ucztę, którą sobie wydawali w moim triclinium 2 . Śmierci raczej spodziewali się niż mnie i mniej by się jej przerazili. Ty wiesz, jak silną ręką trzymammój dom, wszystko więc, co żyło, rzuciło się na kolana, a niektórzy poomdlewali ze strachu. A ja, wiesz, jak postąpiłem? Oto w pierwszej chwili chciałem wołać o rózgi i rozpalone żelazo, ale zaraz potem chwycił mnie wstyd i dasz wiarę? – jakiś żal tych nędzników; są między nimi i starzy niewolnicy, których jeszcze mój dziad, M. Winicjusz, przywiódł za czasów Augusta znad Renu. Zamknąłem się samotny w bibliotece i tam przyszły mi jeszcze dziwniejsze myśli do głowy, mianowicie, że po tym, co słyszałem i widziałem między chrześcijanami, nie godzi mi się postępować z niewolnikami tak, jak postępowałem dotąd, i że to są także ludzie. Oni przez kilka dni chodzili w trwodze śmiertelnej, sądząc, że zwłóczę dlatego, by tym okrutniejszą karę obmyślić, a ja nie karałem i nie ukarałem, bo nie mogłem! Zwoławszy ich trzeciego dnia, rzekłem: „Przebaczam wam, wy zaś pilną służbą starajcie się winy naprawić!”. Na to padli na kolana, zalewając się łzami, wyciągając z jękiem ręce i zowiąc mnie panem i ojcem, ja zaś – ze wstydem ci to mówię – byłem równie wzruszony. Wydało mi się, że w tej chwili widzę słodką twarz Ligii i jej oczy zalane łzami, dziękujące mi za ten postępek. I pro pudor ! 3 czułem, że i mnie zwilgotniały źrenice... Wiesz, co ci wyznam: oto że nie mogę sobie dać rady bez niej, że mi źle jest samemu, żem jest po prostu nieszczęśliwy, i że mój smutek większy jest, niż przypuszczasz... Lecz co do moich niewolników, zastanowiła mnie jedna rzecz. Przebaczenie, jakie otrzymali, nie tylko nie rozzuchwaliło ich, nie tylko nie rozluźniło karności, ale nigdy strach nie pobudzał ich do tak skwapliwej służby, do jakiej pobudziła wdzięczność. Nie tylko służą, ale zdają się na wyścigi zgadywać moje myśli, ja zaś wspominam ci o tym dlatego, że gdym na dzień przed opuszczeniem chrześcijan powiedział Pawłowi, że świat rozleciałby się na skutek jego nauki jak beczka bez obręczy, ów odrzekł mi: „Silniejszą obręczą jest miłość niż groza”. A teraz widzę, że w pewnych wypadkach zdanie to musi być słuszne. Henryk Sienkiewicz, Quo vadis , Wydawnictwo GREG, 2020. 1 Kirke – czarodziejka z mitologii greckiej, miała różdżkę zamieniającą ludzi w zwierzęta – zmieniła załogę Odyseusza w świnie. 2 Triclinium – sala jadalna w domu rzymskim. 3 Pro pudor! – łac. O wstydzie! [491 wyrazów] Pamiętaj, że na egzaminie ich nie będzie!
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2