Elementarz - czytamy bajki metodą sylabową
Sta nął – słu cha – dzi wu je się. A gdy się co raz zbli żał ów ha łas , wrzask sro gi , Za jąc w no gi . Spoj rzy się po za sie bie : aż dwa psy i strzel ce ! Strwo żon wiel ce , Prze cież wy padł na dro gę , od psów się od da lił. Spot kał ko nia , pro si go, iż by się u ża lił: „Weź mnie na grzbiet i u nieś !”. Koń na to: „Nie mo gę , A le od in nych pe wną bę dziesz miał za ło gę”. Ja koż wół się na da rzył. – „Ra tuj , przy ja cie lu !” Wół na to: „Ta kich jak ja za pe wne nie wie lu Znaj dziesz , a le po cze kaj i u kryj się w tra wie . Ja ło wi ca mnie cze ka , nie dłu go za ba wię. A tym cza sem masz ko zła , co ci do po mo że ”. Ko zioł : „Żal mi cię, nie bo że, A le ci grzbie tu nie dam: twa rdy , nie do go dzi; O to weł ni sta ow ca nie da le ko cho dzi , Bę dzie ci mięk ko sie dzieć …”. Ow ca rze cze : „Ja nie prze czę , A le choć cię u nio sę po mię dzy ma no wce, Psy do go nią i zje dzą za ją ca i ow cę ; U daj się do cie lę cia, któ re się tu pa sie ”. „Jak ja cie bie mam wziąć na się, Kie dy sta rsi nie wzię li ?” – cie lę na to rze kło I u cie kło. Gdy więc wszy stkie spo so by ra tun ku u pa dły, Wśród ser decz nych przy ja ciół psy za ją ca zja dły . 160
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2