Bajki logopedyczne misia API (4-6 lat)
7 MAŁE CO NIECO Zabawa słuchowa – dziecko próbuje odróżnić, czy słowa wypowiadane przez dorosłego są poprawne, czy błędne. Dorosły np. raz powie dobrze słowo „MISIO” a raz „MISZO” lub „MISO” itp. Jeśli dziecko usły- szy, że mówimy źle, jego zadaniem jest wykrzyknąć „A SIO!”, natomiast jeśli mówimy dobrze, wówczas mówi „HOP SIUP!”. To z pewnością był ślimak SIA ! Jak mogłem o nim zapo- mnieć? Przecież osiem dni temu byłem świadkiem na jego ślubie i słyszałem, jak śpiewał. Nie dało się nie słyszeć – nie- stety kiedyś (jakieś siedem lat temu) ślepy słoń Wojtuś na- depnął ślimakowi SIA na ucho. Od tej pory przed jego śpie- wem wszyscy chowają się do śpiworów, pod śnieg lub zatykają sobie uszy tasiemkami. A jakie kapryśne miny przy tym robią – jakby im siniaki na uszach wychodziły! Tak czy siak, trzeba go tu ściągnąć i go uświadomić, jak bardzo jego śmiały śpiew przeszkadza moim gościom. Ale… jak się właściwie woła takiego ślimaka? TAŚ-TAŚ ? SIUP-SIOP ? Spróbujmy razem: TAŚ-TAŚ , SIA ? SIUP-SIOP , SIA ? AJ , AJ , za cicho, on przecież nic nie słyszy. Spróbujmy przez mikrofon… Nie, źle trzymasz – nie mówi się do kabla, tylko do takiego czarnego sitka: TAŚ-TAŚ , SIA ? SIUP-SIOP , SIA ? A co, jeśli on śpi ze swoją lalusią i nic nie słyszy przez po- dusię? Wnieśmy tu wielgaśne głośniki! TAŚ-TAŚ , SIA ? SIUP-SIOP , SIA ? Wyśmienicie! Spisaliśmy się śpiewająco! Już sunie do nas ślimak SIA , zostawiając za sobą oślizgłe ślady. Hmmm… ale właściwie to po co my go wołaliśmy? Wypadło mi z głowy! To nic… Może pobawimy się razem w kosi-kosi łapki? A… za- pomniałem – przecież ślimaki nie mają łapek! Ale gafa! Nie pozostaje nam nic innego – tylko śpiewać! Misiu, jest na to rozwiązanie – noś zatyczki do uszu. Robimy śmieszne miny. Robimy misiowi smutną minę, po czym kierujemy swo- ją wypowiedź w jego stronę.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2