Pamiętnik Czarnego Noska
Sam w mieszkaniu · 13 – Pewnie w Ȟ tym zam ę cie kto ś go ukrad ł ! Dlaczego pani nie pilnuje? Potr ą c ę ! Z Ȟ pensji potr ą c ę ! Sprzedawczyni zacz ęł a p ł aka ć . Wygrzeba ł em si ę z Ȟ rupieci, siad ł em na Ȟ ziemi i Ȟ czyha ł em. O, o... cz ł apie tu, cz ł apie to niedobre sk ą pirad ł o. Wyci ą gn ął em ł apk ę i Ȟ drapn ął em w ł a ś cicielk ę sklepu w Ȟ pi ę t ę . – Ajaj!!! Ȟ – wrzasn ęł a. Ȟ – Co to?! Mi ś tu le ż y! Wtem us ł ysza ł em, ż e otwieraj ą si ę drzwi i Ȟ znajomy, znajomy i Ȟ ukochany g ł osik mówi ze Ȟ smutkiem: – Mamusiu, ja nie chc ę . Jak tego misia z Ȟ wystawy nie ma, to ju ż nic nie chc ę . Chod ź my do Ȟ domu. W Ȟ tej chwili w ł a ś cicielka sklepu z Ȟ zabawkami przydepta ł a mnie swoim wielkim papuciem. – Jestem! Ȟ – wrzasn ął em, jak mog ł em najg ł o ś niej. Sprzedawczyni si ę schyli ł a i Ȟ podnios ł a mnie z Ȟ pod ł ogi. – Masz zapewne na Ȟ my ś li tego misia? – Tak, to ten, to ten! Ȟ – zawo ł a ł a dziewczynka i Ȟ wyci ą gn ęł a do Ȟ mnie r ę ce. „Ach, ż ebym si ę tylko nie okaza ł za Ȟ drogi…” Ȟ – pomy ś la ł em i Ȟ zadr ż a ł em z Ȟ niepewno ś ci. Ale nie. Mamusia dziewczynki (Ma ł gosi) zap ł aci ł a za Ȟ mnie. Przytuli- ł em si ę do Ȟ Ma ł gosi i Ȟ obj ął em j ą za Ȟ szyj ę . Ju ż by ł em jej synkiem. Szcz ęś liwi, wyszli ś my ze Ȟ sklepu. Sam w mieszkaniu D ł ugo szli ś my ró ż nymi ulicami. Wreszcie weszli ś my do Ȟ bramy i Ȟ na Ȟ schody. Tu, na Ȟ czwartym pi ę trze, mieszka ł a Ma ł - gosia z Ȟ mam ą . Ojciec Ma ł gosi by ł marynarzem. P ł ywa ł na Ȟ okr ę cie po Ȟ dalekich morzach i Ȟ tylko pisywa ł z Ȟ tych dalekich stron listy. Mówi ł a mi Ma ł gosia, ż e dwa razy do Ȟ roku, na Ȟ wiosn ę i Ȟ na Ȟ jesieni, s ą na Ȟ morzu szta… szte… sztu… aha, sztormy. To takie morskie wichry Małgosia – dostaje misia Małgosia – rodzina i mieszkanie
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2