Pamiętnik Czarnego Noska

10 · Pamiętnik Czarnego Noska – …jak biedna sierotka… „Sie… sie… sierotka…” Ȟ – za ł ka ł em z Ȟ rozrzewnienia. – …wi ę c ci zrobi ł em ten pokoik. B ę dziesz tu sobie siedzia ł na Ȟ fotelu i Ȟ pisa ł listy do Ȟ dzieci. Kochany pan malarz! Z Ȟ rado ś ci zapomnia ł em o Ȟ strachu. Chwyci ł em koniec ogona Morusa i Ȟ wytar ł em nim sobie zap ł akany nos. A Ȟ pies si ę obejrza ł , pow ą cha ł mnie, szturchn ął mokrym nosem i… nic. No, to teraz, gdy ju ż mia ł em swój w ł asny dom, a Ȟ w Ȟ nim w ł asny stolik i Ȟ fotel, zacz ął em odpisywa ć na Ȟ listy z Ȟ jeszcze wi ę kszym zapa ł em i Ȟ odpo- wiedzi zaczyna ł em jeszcze wspanialsz ą poezj ą , jak na Ȟ przyk ł ad: Przy stoliku fi ki-miki… odpisuj ę na ȝ li ś ciki. A Ȟ ile ż tych listów przychodzi ł o! No i Ȟ musz ę powiedzie ć , ż e dzi ę ki dzieciom sta ł em si ę bardzo znany. Widocznie wszystkie panie i Ȟ wszyscy panowie, którzy pracowali na Ȟ poczcie, mieli ma ł e dzieci i Ȟ dlatego mnie znali. Raz przyszed ł do Ȟ mnie list z Ȟ odleg ł ej wsi. Na Ȟ kopercie by ł taki oto adres: Do ȝ wielmo ż nego Noska Czarnego Czy ś pi, czy le ż y, Odda ć nale ż y. I Ȟ wi ę cej nic. Nawet nie by ł o: „Warszawa”. No i Ȟ list z Ȟ poczty jako ś do Ȟ mnie tra fi ł . A Ȟ raz nawet dosta ł em z Ȟ zagranicy wiadomo ść tak zaadresowan ą : „Polska, Czarny Nosek”. No i Ȟ dosta ł em j ą . Czasami dzieci w Ȟ listach pyta ł y: „Czy ty jeste ś na Ȟ zewn ą trz nied ź wie- dziem, a Ȟ w Ȟś rodku cz ł owiekiem?”. Czasami przez telefon zaprasza ł y mnie do Ȟ siebie na Ȟ miód i Ȟ pierniki, ale gdy zaczyna ł emmrucze ć w Ȟ telefon, wo ł a ł y z Ȟ przera ż eniem: – Nie, nie! Lepiej nie przychod ź ! Czy ż by si ę ba ł y mojego g ł osu? Przecie ż mi ś musi mrucze ć . Listy do misia

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2