Chłopcy z Placu Broni
164 · Opracowanie Rozdział V Dwa dni później miało miejsce spotkanie Czerwonych Koszul w Ogro - dzie Botanicznym. Chłopcy zauważyli, że w ich zbrojowni brakuje flagi, którą ukradli z placu przy ulicy Pawła. Dostrzegli bardzo małe ślady stóp na piasku, który rozsypali na podłodze. Domyślili się, że na ich teren wtar - gnął ktoś obcy. Pytali Geréba, który w tamtym momencie pełnił funkcję szpiega. Chłopiec przedstawił im swój plan na przekupienie Słowaka, ale to nie spodobało się Feriemu Átsowi – wódz chciał honorowej walki. Geréb poczuł, że jego pozycja jest zagrożona. Przysiągł jednak lojalność i został oficjalnie włączony do grona Czerwonych Koszul. Chłopiec w rozmowie zasugerował, że nikt z chłopców z ulicy Pawła nie jest odważny. Wtedy wydarzyło się coś niespodziewanego. Z drzewa zeskoczył Nemecsek, który zaprzeczył jego słowom. Udało mu się wykraść flagę, a teraz dobrowolnie oddawał się w ręce wroga. Feri Áts nie pozwolił go pobić. Nemecsek prze - mawiał bardzo odważnie, mówiąc, że zawsze silniejszy jest ten, kto ma przewagę liczebną. Wszyscy byli pod wrażeniem. Przywódca Czerwonych Koszul zaproponował mu dołączenie do jego grupy, ale dzielny szeregowiec stanowczo odmówił. Odebrano mu flagę i wrzucono go do stawu. Mimo tego, że czuł, że jest przeziębiony, odwaga go nie opuściła. Kontynuował swoje przemówienie na temat słabszych i silniejszych. Potem po prostu odszedł, nikt go nie zatrzymywał. Chwilę później, zupełnie zignorowany przez Czerwone Koszule, odszedł Geréb. P odczas swojego płomiennego przemówienia Nemecsek wypomniał braciom Pásztorom, że odebrali mu kulki w czasie gry. Feri Áts zakazał atakowania słabszych, w związku z czym bracia zostali ukarani kąpielą w stawie – musieli, tak jak wcześniej Nemecsek, w ubraniu wejść do zim - nej wody. Rozdział VI Następnego dnia na placu chłopcy mogli przeczytać specjalne orędzie. Boka uprzedzał w nim o nadchodzącym zagrożeniu ze strony Czerwonych Koszul i wzywał do walki o plac. Tego dnia nikt nie był zainteresowany co - dziennymi grami. Chłopcy wielokrotnie czytali odezwę, a niektórzy uczyli się jej na pamięć. Było bardzo przejęci. Jakby mało było emocjonujących wydarzeń, doszło do afery w Bractwie Kitowców – kit wysechł z powodu zaniedbań Kolnaya. Barabás chciał, by prezes zwołał nadzwyczajne zgro - madzenie, ale ten wolał poczekać, aż rozwiąże się sprawa z placem. Został oskarżony o tchórzostwo. Wielu chłopców, za sprawą Barabása, żądało, by Pewniak na teście
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2