Folwark zwierzęcy

Opracowanie · 109 Kilka dni później świnie znalazły w domu Jonesa skrzynkę whisky i uraczyły się nią. Mimo choroby, jaką potem przeszły, postanowiły zasiać za sadem jęczmień. Wydarzyło się coś dziwnego – pod ścianą z przykazaniami znaleziono połamaną drabinę i chwilowo ogłuszonego upadkiem Squealera z wiadrem farby i pędzlem, którego zaraz psy odprowadziły do domu. Jedynie Benjamin zrozumiał sens tego wydarzenia, ale nic nie powiedział. Wkrótce potem zmieniło się przykazanie na stodole: Żadne zwierzę nie będzie pić alko - holu w nadmiarze. Rozdział IX Boxer, ranny po walce, długo chorował. Marzył o przejściu na emeryturę, ale mimo ustalenia zasad emerytury żadne zwierzę na Folwarku nigdy na nią nie poszło. Życie stawało się coraz cięższe, jedzenia było coraz mniej, a propaganda wciąż mówiła o sukcesach. Zresztą zwierzęta już nie pamię - tały, jak było w czasach Jonesa. Urodziło się dużo prosiąt, które Napoleon osobiście wychowywał, zniechęcając do kontaktów z innymi zwierzętami. Ustalono zasadę, że zwierzęta muszą ustępować świniom z drogi, kiedy się gdzieś spotykają. Wszyscy byli coraz biedniejsi i chudsi poza świniami i psami, które zabierały dla siebie wszystko, co mogły, np. przeznaczyły całe zbiory jęczmienia na produkcję piwa, które bez ustanku piły. Urządzano za to wiele świąt, manifestacji, pochodów. Napoleon wybrany został (jako jedyny kandydat) prezydentem Republiki Zwierząt. Wrócił Mojżesz, którego przez kilka lat nie było. Dalej opowiadał o Naj - słodszej Górze. Część zwierząt mu uwierzyła. Świnie uważały, że to bajki, ale nie wygoniły Mojżesza, lecz nawet dzieliły się z nim piwem. Boxer pracował coraz ciężej, aż w końcu przewrócił się z wyczerpania, płuca odmówiły mu posłuszeństwa. Ciężko chorego konia Napoleon sprzedał do rzeźni, mówiąc zwierzętom, że Boxer jedzie do szpitala. Benjamin jednak odczytał napis na furgonie. Ostrzeżony koń próbował się wydostać, ale było już za późno, nie miał na to sił. Kilka dni później Squealer ogłosił, że Boxer zmarł w szpitalu w Willingdon, a on sam był przy nim do ostatniej chwili. Wyjaśnił też, że furgon należał do weterynarza, który kupił go od rzeźnika i nie zdążył jeszcze przemalować napisu. Obiecał, że zostanie wyprawiony bankiet ku pamięci Boxera, ale nic takiego nie miało miejsca, jedynie świnie upiły się w domu. Rozdział X Mijały lata, część zwierząt umarła (Muriel, Jessie, Bluebell, Pincher), na Folwarku pojawiło się wiele nowych. Nikt już nie marzył o luksusach i wygodach. Folwark dobrze prosperował dzięki wytężonej pracy wszystkich,

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2