Król Maciuś Pierwszy

6 A to tak było … Doktor powiedział, że jeżeli król w trzy dni nie wyzdrowieje, bę - dzie bardzo źle. Doktor tak powiedział: – Król jest ciężko chory i jeżeli w trzy dni nie wyzdrowieje, to będzie źle. Wszyscy się bardzo zmartwili, a najstarszy minister włożył oku - lary i zapytał się: – Więc co się stanie, jeżeli król nie wyzdrowieje? Doktor nie chciał wyraźnie powiedzieć, ale wszyscy zrozumieli, że król umrze. Najstarszy minister bardzo się zmartwił i wezwał ministrów na naradę. Zebrali się ministrowie w wielkiej sali, zasiedli na wygodnych fotelach przy długim stole. Przed każdym ministrem leżał na stole arkusz papieru i dwa ołówki: jeden ołówek zwyczajny, a drugi z jed - nej strony niebieski, z drugiej strony – czerwony. A przed najstar - szym ministrem stał jeszcze dzwonek. Drzwi ministrowie zamknęli na klucz, żeby nikt nie przeszka - dzał; zapalili lampy elektryczne – i nic nie mówili. Potem najstarszy minister zadzwonił tym dzwonkiem i powie - dział: – Teraz będziemy radzić, co robić. Bo król jest chory i nie może rządzić. –  Ja myślę – powiedział minister wojny – że trzeba zawołać dok - tora. Niech powie wyraźnie, czy może króla wyleczyć, czy nie. Ministra wojny bardzo się bali wszyscy ministrowie, bo zawsze nosił szablę i rewolwer, więc go się słuchali. – Dobrze, zawołajmy doktora – powiedzieli ministrowie. Zaraz posłali po doktora, ale doktor nie mógł przyjść, bo akurat stawiał królowi dwadzieścia cztery bańki.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2