Najpiękniejsze wiersze. Zapach czekolady
28 A jak będę dorosła... Jak mi ręce urosną, jak mi nogi urosną, jak już będę dorosła i wysoka jak sosna, to zostanę, zostanę, zostanę... no, kim? To na pewno zostanę lekarzem! Przyjdę w białym fartuchu, mamie zajrzę do ucha, tatę klepnę po brzuchu, powiem: „Trzymaj się, zuchu!”, i zapiszę, zapiszę, zapiszę... no, co? I zapiszę paskudne lekarstwo! Co mi płacze i krzyki! Będę robić zastrzyki! Będę strasznie się trudzić!
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2