Najpiękniejsze wiersze. Zapach czekolady

32 Znicze Na Marszałkowskiej, na Kanoniczej palą się znicze. Na Ogrodowej, Sadowej, Wilczej palą się znicze. Kwitną zniczami ciemne chodniki. Jesienne kwiaty, błędne ogniki, palą się znicze. Dziesiątki, setki, tysiące zniczy. Nikt ich nie zliczy. Od żywej ziemi, od ciepłej ziemi, dla tych, co w ogniu dla niej płonęli, tych, co zginęli w mroku i dymie i nie wiesz nawet, jak im na imię.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2