Quo vadis

II Po posiłku, który zwał się śniadaniem, a do którego dwaj towarzysze zasiedli wów- czas, gdy zwykli śmiertelni byli już dawno po południowym prandium 30 , Petroniusz zaproponował lekką drzemkę.Według niego pora była jeszcze za wczesna na odwie- dziny. Są wprawdzie ludzie, którzy poczynają odwiedzać znajomych o wscho- dzie słońca, uważając w dodatku zwyczaj ten za stary, rzymski. Ale on, Petroniusz, uważa go za barbarzyński. Godziny popołudniowe są najwłaściwsze, nie wcześniej jednak, zanim słońce nie przejdzie w stronę świątyni Jowisza Kapitolińskiego i nie pocznie patrzeć z ukosa na Forum 31 . Jesienią bywa jeszcze gorąco i ludzie radzi śpią po jedzeniu.Tymczasemmiło jest posłuchać szumu fontanny w atrium i po obowiąz- kowym tysiącu kroków zdrzemnąć się w czerwonym świetle, przecedzonym przez purpurowe, na wpół zaciągnięte velarium 32 . Winicjusz uznał słuszność jego słów i poczęli się przechadzać rozmawiając w sposób niedbały o tym, co słychać na Palatynie i w mieście, a po trochu filozo- fując nad życiem. Po czym Petroniusz udał się do cubiculum 33 , lecz nie spał długo. Po upływie pół godziny wyszedł i kazawszy sobie przynieść werweny, począł ją wąchać i nacierać sobie nią ręce i skronie. – Nie uwierzysz – rzekł – jak to ożywia i orzeźwia. Teraz jestem gotów. Lektyka 34 czekała już od dawna, więc wsiedli i kazali się ponieść na Vicus Patri- cius, do domu Aulusa. Insula Petroniusza leżała na południowym stoku Palatynu około tak zwanych Carinae, najkrótsza więc droga wypadała im poniżej Forum, lecz ponieważ Petroniusz chciał zarazem wstąpić do złotnika Idomena, wydał przeto polecenie, by niesiono ich przez Vicus Apollinis i Forum w stronę Vicus Sceleratus, na rogu którego pełno było wszelkiego rodzaju tabern 35 . Olbrzymi Murzyni podnieśli lektykę i ruszyli, poprzedzani przez niewolników zwanych pedisequi. Petroniusz przez czas jakiś podnosił w milczeniu swe dłonie, pachnące werweną, ku nozdrzom i zdawał się nad czymś namyślać, po chwili zaś rzekł: 30 prandium b – posi ł ek po ł udniowy u b Rzymian. 31 Forum Romanum b – g ł ówny i b najstarszy rynek staro ż ytnego Rzymu, mi ę dzy Palatynem, Kapi- tolem i b Kwiryna ł em; polityczne i b religijne centrum pa ń stwa; wznosi ł y si ę tu liczne ś wi ą tynie, ł uki tryumfalne, budynki pa ń stwowe i b publiczne. 32 velarium b – zas ł ona; dach nad b atrium domu rzymskiego zwykle mia ł otwór odpowiadaj ą cy kszta ł towi sadzawki znajduj ą cej si ę pod b nim. W b razie niepogody zas ł aniano ten otwór ve- larium. 33 cubiculum b – sypialnia w b domu rzymskim. 34 lektyka b – fotel lub ł o ż e os ł oni ę te baldachimem lub ś ciankami bocznymi i b daszkiem, noszone na b dr ą gach przez tragarzy lub juczne zwierz ę ta. 35 taberna b – kram, sklep. 16

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2