Quo vadis
obecnie – siebie z obawą, a znajomych z przyjemnością. W księgarni Awirunusa stu skrybów przepisuje książkę za dyktandem – i powodzenie jej zapewnione. – Twoich sprawek tam nie ma? – Są, ale autor chybił, albowiem jestem zarazem i gorszy, i mniej płaski, niż mnie przedstawił. Widzisz, my tu dawno zatraciliśmy poczucie tego, co jest godziwe lub niegodziwe, i mnie samemu wydaje się, że tak naprawdę to tej różnicy nie ma, chociaż Seneka, Muzoniusz i Trazeasz udają, że ją widzą. Mnie to wszystko jedno! Na Her- kulesa, mówię, jak myślę! Ale zachowałem tę wyższość, że wiem, co jest szpetne, a co piękne, a tego na przykład nasz miedzianobrody poeta, furman, śpiewak, tancerz i histrio 20 – nie rozumie. – Żal mi jednak Fabrycjusza! To dobry towarzysz. – Zgubiła go miłość własna. Każdy go podejrzewał, nikt dobrze nie wiedział, ale on sam nie mógł wytrzymać i na wszystkie strony rozgadywał pod sekretem. Czy ty słyszałeś historię Rufinusa? – Nie. – To przejdźmy do frigidarium 21 , gdzie wychłodniemy i gdzie ci ją opowiem. Przeszli do frigidarium, na środku którego biła fontanna zabarwiona na kolor jas- noróżowy i roznosząca woń fiołków. Tam siadłszy w niszach wysłanych jedwabiem, poczęli się ochładzać. Przez chwilę panowało milczenie.Winicjusz patrzył czas jakiś w zamyśleniu na brązowego Fauna, który przegiąwszy sobie przez ramię nimfę szukał chciwie ustami jej ust, po czym rzekł: – Ten ma słuszność. Oto co jest w życiu najlepsze. – Mniej więcej! Ale ty prócz tego kochasz wojnę, której ja nie lubię, albowiem pod namiotami paznokcie pękają i przestają być różowe. Zresztą każdy ma swoje zamiłowania. Miedzianobrody lubi śpiew, zwłaszcza swój własny, a stary Scaurus swoją wazę koryncką, która w nocy stoi przy jego łożu i którą całuje, jeśli nie może spać. Wycałował już jej brzegi. Powiedz mi, czy ty nie pisujesz wierszy? – Nie. Nie złożyłem nigdy całego heksametru. – A nie grywasz na lutni i nie śpiewasz? – Nie. – A nie powozisz? – Ścigałem się swego czasu w Antiochii, ale bez powodzenia. – Tedy jestem o ciebie spokojny. A do jakiego stronnictwa należysz w hipo- dromie 22 ? 20 histrio b – aktor. 21 frigidarium b – w bł a ź ni: sala zimnych k ą pieli. 22 „… do b jakiego stronnictwa nale ż ysz w b hipodromie?” b – ulubion ą rozrywk ą Rzymian by ł y wy- ś cigi konne. M ł odzie ń cy powozili kwadrygami czyli lekkimi wózkami, do b których zaprz ę g- ni ę te by ł y cztery konie. Istnia ł y cztery stronnictwa: zielonych, bia ł ych, niebieskich i b czerwo- nych, nazwane tak od b barw, w b których wyst ę powali zawodnicy. Miejsce, gdzie odbywa ł y si ę zawody, to hipodrom. 9
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2