Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci
S ł o ń Tr ą balski By ł sobie s ł o ń , wielki – jak s ł o ń . Zwa ł si ę ten s ł o ń Tomasz Tr ą balski. Wszystko, co mia ł , by ł o jak s ł o ń ! Lecz straszny by ł zapominalski. S ł oniow ą mia ł g ł ow ę I nogi s ł oniowe, I k ł y z prawdziwej ko ś ci s ł oniowej, I tr ą b ę , któr ą wspaniale kr ę ci ł , Wszystko s ł oniowe – oprócz pami ę ci. Zaprosi ł kolegów – s ł oni – na karty Na wpó ł do czwartej. Przychodz ą – rycz ą : „Dzie ń dobry, kolego!”. Nikt nie odpowiada. Nie ma Tr ą balskiego. Zapomnia ł ! Wyszed ł ! Mia ł przyj ść do pa ń stwa Krokodylów Na fi li ż ank ę wody z Nilu: Zapomnia ł ! Nie przyszed ł ! 5
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2