Najpiękniejsze wiersze. Zapach czekolady

18 Róża To było lato. Padał deszcz i były niebieskie kałuże. I jedna pani przy straganie dała mi jabłko i różę. I ja sobie szedłem przez ten deszcz, pod niebem, co się różowi, i jabłko zjadłem, a tę różę zaniosłem Mickiewiczowi. A Mickiewicz nawet nie wiedział, że pada deszcz. Wmokrej kamiennej pelerynie patrzył na okna w czerwonym winie i myślał wiersz.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2