Opowieści nadzwyczajne
196 · Opracowanie Pewnego październikowego dnia narrator postanawia odwiedzić swo- jego przyjaciela. Zjawia się w jego domu, jednak nie zastaje go. Ostatecznie decyduje ogrzać się przy ogniu i poczekać na gospodarza. Legrand wraz ze swoimwiernym służącym Jupiterem pojawiają się o zmierzchu. Są niezwykle uradowani wizytą narratora. William chwali się, że podczas wycieczki zna- lazł tajemniczego chrząszcza. Z wyraźną fascynacją opisuje swoje odkrycie. Opowiada, że w drodze do domu spotkał porucznika G. z fortu i pożyczył mu owada. Ów żuk jest niezwykle rzadkim okazem. Wielkością przypomina duży orzech i lśni jak złoto, a na odwłoku ma trzy czarne plamki – dwie większe, jedną mniejszą. Jupiter wtrąca się do rozmowy, zauważając, że owad nie ma macek i za wyjątkiem skrzydeł – cały jest złoty. William postanawia naryso- wać chrząszcza na skrawku pergaminu, który wyjmuje z kieszeni. Narrator jest zaskoczony rysunkiem przyjaciela, gdyż szkic w niczym nie przypomina żuka, a co najwyżej – trupią czaszkę. Zauważa również, że Legrand nie narysował macek, chociaż ten upiera się, że to uczynił. Poirytowany chciał wyrzucić kartkę w ogień, jednak w ostatnim momencie coś przykuło jego uwagę. Począł coraz baczniej przyglądać się rysunkowi. Ostatecznie wyjął z kieszeni portfel i schował w nim swój szkic, portfel zaś zamknął na klucz w biurku. Po upływie miesiąca narratora odwiedza Jupiter. Niepokoi się zacho- waniem swojego pana, który jest blady i ciągle zamyślony. Sługa nie wie, co zaprząta głowę Legranda, jednak stwierdza, że jest to z pewnością wina zło- tego żuka, który go ukąsił. Od tego czasu William majaczy przez sen o złocie. Jupiter przekazuje narratorowi list, w którym Legrand zaprasza go do siebie, ponieważ ma do wyjawienia pewien sekret. Narrator niezwłocznie udaje się do przyjaciela. Kiedy wraz z Jupiterem docierają na miejsce, zauważa kosę i łopatę. Sługa zakupił te przedmioty na polecenie pana, jednak nie wie, do czego będą mu potrzebne. William wyjaśnia swoje zamiary. Chce odzyskać utracony majątek rodzinny i uważa, że pomoże mu w tym złoty żuk. W tym celu zamierza udać się na wyprawę na wzgórza. Prosi narratora o pomoc w realizacji planu, jednak ten sugeruje mu, że ma gorączkę. Prosi go, aby położył się do łóżka i odpoczął. Wyraźnie podekscytowany William stara się przekonać przyja- ciela do wyprawy. Zapewnia go, że po powrocie posłucha jego rad i odpocznie. Wyruszają z domu o czwartej po południu. Narrator niesie dwie latarnie, Jupiter łopaty, zaś Legrand nieżywego już złotego żuka, uwiązanego na końcu długiego sznurka. Narrator stara się ignorować dziwne zachowanie Williama, jednak jest bardzo zaniepokojony stanem przyjaciela. Czółnem przedostają
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2