Opracowania lektur i wierszy - szkoła podstawowa - klasy 7-8

Wiersze 18 pod dowództwem generała Bema, a także w wojnie narodowej we Włoszech w oddzia- łach Garibaldiego. Zmarł w 1887 r. we Florencji jako stary, zgorzkniały człowiek (popełnił samobójstwo). Wiersz został napisany w Dreźnie w 1832 r., wydany w Paryżu w 1833 r. Czas i miejsce akcji Zgodnie z faktami historycznymi akcja toczy się 6 września 1831 r. w Warszawie, w dziel- nicy Wola. Bohater Bohaterem utworu jest powstaniec listopadowy i oficer wojska polskiego Julian Konstan- ty Ordon, dowódca artylerii w wysadzonej w powietrze reducie nr 54 (reduta – osłonięty szaniec przeznaczony na działo broniące większych fortyfikacji obronnych). Widząc nie- uchronną klęskę swojego oddziału, kiedy Rosjanie wdarli się na wały obronne, wysadził skład amunicji, aby nie oddać jej w ręce wroga. Zgładził przy tym wielu żołnierzy carskich i niedobitki swojego oddziału. Był odważny, nie zawahał się poświęcić życia w słusznej spra- wie, jaką jest wolność ojczyzny. Zginął razem z rosyjskimi żołnierzami, których postanowił za wszelką cenę nie dopuścić do obleganego szańca. Podmiot liryczny utworu uważa go za wzór postawy patriotycznej i postać ze wszech miar godną naśladowania przez innych. STRESZCZENIE ‹ ‹ Wersy 1–20: Cały utwór nosi podtytuł Opowiadanie adiutanta , fakty poznajemy więc z ust Stefana Garczyńskiego, adiutanta Ordona. ‹ ‹ Opowiadanie rozpoczyna się stwierdzeniem, że żołnierzom z najbliższego oto- czenia adiutanta nie dano rozkazu strzelania, mogli więc obserwować pole walki. Oddziały Rosjan miały przewagę liczebną. Zostały porównane do sępów i błota. Nacierały na redutę Ordona – białą, wąską, zaostrzoną . Ten kontrast czerni i bieli świadczy o nacechowaniu emocjonalnym mówiącego, który jest po stronie Ordo- na, a przeciwko Rosjanom. Obrońcy reduty mieli tylko sześć armat, ale nie przery- wano ognia. Strzelano celnie, a efektem była śmierć nacierających. ‹ ‹ Wersy 21–28: Najcelniej trafiające pociski były jak anioł śmierci, który pustoszył szeregi wroga. Pojawia się też ważny fragment: Tam kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje, / Ryczy, jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje , zawierający animizację, za pomocą której autor ukazuje, że kule wrogów miały moc dzikich zwierząt. ‹ ‹ Wersy 29–35: Tu pojawiają się retoryczne (niewymagające odpowiedzi) pytania, gdzie jest człowiek, który wyprawia na rzeź takie tłumy żołnierzy. Czy może jest wśród walczących, czy dzieli ich odwagę i cierpienie? Nie – to rosyjski car, który przebywa bezpiecznie w swoim pałacu. Los zwykłych żołnierzy jest mu zupełnie obojętny. Jest tak potężny, że każdy jego rozkaz spełniany jest w mig. To tyran, przed którym wszyscy drżą. Przez niego płaczą matki, tracące synów zesłanych na Syberię lub powołanych do wojska. ‹ ‹ Wersy 36–42: Do cara podmiot liryczny zwraca się słowami: Mocarzu jak Bóg silny, jak szatan złośliwy . Oznajmia, że podczas kiedy drży przed nim cała Europa, tylko Polska urąga jego mocy i staje do walki. Stwierdza też, że korona dawnych królów polskich została przez cara przywłaszczona bezprawnie, zhańbiona, skrwawiona. Nie jest godzien nawet jej dotykać, a co dopiero uzurpować sobie prawo do zakła- dania jej jako insygnium władzy królewskiej. Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2