Kompendium - język polski - szkoła podstawowa, klasy 4-8

303 NOTATKI Jak się pięknie wypowiadać  Jak napisać… Gotowe zwroty! Podsumowanie Kończąc naszą rozmowę, chciałbym jeszcze… Nasza rozmowa dobiega już końca, proszę zatem… Jaki zatem wniosek możemy wyciągnąć… Przypomnijmy jeszcze najważniejsze postulaty… Pożegnanie Uprzejmie dziękuję za rozmowę… Dziękuję za poświęcony czas. PRZYKŁADOWY WYWIAD Wyobraź sobie, że przeprowadzasz do lokalnej gazety wywiad z Ebenezerem Scrooge’em po tym, jak stał się dobroczyńcą. Twoja praca nie może być krótsza niż 200 słów. Na rozmowę ze mną zgodził się Ebenezer Scrooge, największy dobroczyńca naszego miasteczka. Ebenezer prowadzi własną kancelarię oraz od niedawna wspiera najuboższych. Dziennikarz: Dzień dobry panu. Dziękuję, że zgodził się pan poświęcić dla mnie trochę swojego cennego czasu. Ebenezer Scrooge: Dzień dobry, to drobiazg. Od niedawna czas ma dla mnie zupełnie inne znaczenie. D: Chciałbym właśnie o tym z panem porozmawiać. Wszyscy w mieście dziwią się, jak wielka zaszła w panu zmiana. Proszę opowiedzieć, jak do tego doszło? ES: Zapewne będzie panu trudno w to uwierzyć… Sam nie jestem pewien, czy to wszystko przeżyłem, ale spotkało mnie coś niesamo- witego i niezwykłego! W wigilijną noc odwiedziły mnie duchy… D: Tak, słucham dalej… To bardzo ciekawe! ES: Na początku przyszedł Marley, mój stary wspólnik, który zmarł siedem lat temu. Zapowiedział, że odwiedzą mnie trzy kolejne duchy: Duch Wigilijnej Przeszłości, Duch Tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia oraz Duch Przyszłych Wigilii. Duchy pokazały mi, jak wyglądały moje święta, gdy byłem dzieckiem, młodzieńcem… Och, ileż przypomniałem sobie wspaniałych chwil… Były też chwile wzruszające, niektóre przygnębiające. Podczas tej magicznej podróży zobaczyłem swoje obecne święta oraz to, jak będą wygląda- ły kolejne. To przerażające, co dostrzegłem. Byłem sknerą, nikomu nie pomagałem, żyłem sam dla siebie. D: A co było dla pana największym przeżyciem podczas tej podróży? ES: Wzruszyłem się, gdy zobaczyłem rodzinę mojego pracownika, Boba. Ma małego synka, Tima, który jest chory. Miłość, jaką darzą się Cratchitowie, jest jedyna w swoim rodzaju. Postanowiłem im wreszcie pomóc! D: Jak czuje się pan po tej zmianie? ES: Jak nowo narodzony! Czuję, że dopiero teraz żyję naprawdę. Jakbym obudził się z najgorszego koszmaru – życia pełnego samot- ności, smutku i beznadziei. Nawet nie chcę sobie przypominać, kim do niedawna byłem… D: Ma pan jakieś plany na przyszłość ES: Tak, oczywiście, mam mnóstwo p i dom oddam dla sierot, a sam przeprowa mieszkania. Po co mi, staruszkowi, dwadzieścia pokoi, do których 200 słów! Wstęp Rozwinięcie zwinięcie Przedstawienie rozmówcy. Określenie tematu rozmowy. Odwołanie do lektury obowiązkowej.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2