Podróże małe i duże. Wiersze dla dzieci
Igloo eskimoskie Czy to jest lodówka, czy to jest mieszkanie? Aż zimno się robi, gdy patrzymy na nie! Ściany z brył lodowych, dach z grubego lodu, lód z boku i z góry, szczery lód spod spodu! W tym lodowym domu żona Eskimosa siedzi sobie w futrze, nie widać jej nosa. Nos wsunęła w kołnierz, w rękawice chucha, wyczekuje męża, polarnego zucha... Oczekuje wiernie męża-myśliwego, poda mu kubeczek tranu gorącego... Jurta mongolska Na szerokim stepie, w wojłokowej jurcie siedzi sobie Uzbek w watowanej kurcie. Fajkę sobie pyka, z sąsiadami gada, czasem rzuci okiem na dalekie stada. Step szumi dokoła. Widać jak na dłoni stada białych owiec i tabuny koni... Kiedy paszy braknie, słońce step wypali, można jurtę zwinąć i wędrować dalej... Wierzcie lub nie wierzcie, lecz i w naszych czasach lud pasterski mieszka w jurtach lub szałasach. 19
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2