Podróże małe i duże. Wiersze dla dzieci
Ach, któżby odgadł tajemnicę, którą w swym sercu chował snycerz? Nieważna taka tajemnica... choć młodzieńcowi płoną lica... choć nieraz otrze łzę dziewica... Pewnie się biedna domyślała, że jest kochana... i kochała. A smutna była, bo rodzice chcieli ją wydać za innego: za Pawła, kupca korzennego, który, choć sporo miał grosiwa, był jej niemiły jak pokrzywa... A snycerz? Cóż... sakiewka pusta... W majątku tylko piękne usta... młodość i zręczność silnej dłoni... zresztą ubogi był – jak oni... – Źle żenić biedę z nędzą w domu – kładli jej w uszy ojciec, matka... Przykra dla Kasi taka gadka... Stąd też te płacze po kryjomu... 54
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2