Proszę państwa do gazu. Ludzie, którzy szli

54 · Proszę państwa do gazu • Ludzie, którzy szli (ładne/brzydkie), a zaczęły liczyć się tylko jako pomoc w przeżyciu kolej- nego dnia. W opowiadaniach obozowych nie mamy prawie bohaterów indywidualnych, spotykamy się z pewną masą ludzi poddanych wspólnemu losowi. Narrator, choć jest zindywidualizowany, też kryje się w masie więźniów, utożsamia się z nimi. Opowiadania to zapis przeżyć człowieka zlagrowanego, a nie indywidu- alnych doświadczeń jednostki. Sygnałem tego są zmiany form gramatycznych z pierwszej osoby liczby pojedynczej na pierwszą osobę liczby mnogiej. Indeks komentarzy Proszę państwa do gazu Narrator  – bierze udział w odprawie transportu – str. 8  – emocje podczas pracy przy transporcie ludzi, wściekłość i gniew – str. 14  – emocje podczas pracy przy transporcie, strach, oszołomienie – str. 17 Dziewczyna – godność, odwaga, brak strachu przed śmiercią – str. 17 Chęć przetrwania za wszelką cenę – wyrzekanie się dzieci przez kobiety – str. 16 Dehumanizacja  – brak ludzkich odczuć wobec przywożonych ludzi – str. 17  – ocena transportów pod kątem tego, ile jedzenia na nim zyskano – str. 20 Jedyna forma litości – okłamywanie ludzi z transportu co do czekającej ich śmierci – str. 11 Nadejście transportu ludzi do obozu – str. 7 Obojętność na cierpienie – traktowanie transportów ludzi jak okazji do zdoby- cia różnych rzeczy – str. 6  „Oko” – nawiązanie do średniowiecznego motywu dance macabre (taniec śmierci) – str. 27 Odprawa transportu ludzi z Sosnowca i Będzina – str. 12 Życie obozowe – zasady brania rzeczy ludzi z transportu – str. 9 Ludzie, którzy szli Czas akcji   – czerwiec 1944 r. (operacja Overlord) – str. 22  – lato 1944 r.; koniec transportów ludzi do obozu – str. 30 Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2