Cudaczek-Wyśmiewaczek

21 – Aha! – zawołał wesoło. A Cudaczek-Wyśmiewaczek ziewnął i wsunął się głębiej pod kołnierz, aby się przespać. Chłopiec tymczasem wkładał zapałkę w drugą dziurkę. Wy- padła. Wepchnął mocniej i złamała się. Chłopiec syknął nie- cierpliwie i podskoczył na krześle. A Cudaczek otworzył jedno oko i wyjrzał przez szparkę, bo może przecież coś będzie! Chłopiec wziął nową zapałkę i zrobił drugą nóżkę. Potem trzecią. Ale wtedy pierwsza myk! – wypadła z tułowia kaszta- nowej świnki. – Głupie zapałki! – pisnął Cudaczek-Wyśmiewaczek. A pan Złośnicki od razu poczerwieniał jak burak i z całej siły rzucił kasztanem o ziemię. – Jakiś ty niecierpliwy! Jak się będziesz złościł, to żadnej za- bawki nie zrobisz – zauważyła Danusia.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2