Pamiętnik Czarnego Noska - Janina Porazińska

႕ albo: Za okienkiem biała zima, Miś Wasz liścik w łapce trzyma. albo: Mam już listów sto tysięcy i co dzień przybywa więcej. albo: Jeden liścik, drugi, trzeci. Bardzo kocham wszystkie dzieci. albo: Siedzę w kątku, nosek czysty. Odpisuję Wam na listy. albo: Czy we wtorek, czy w sobotę, wciąż z listami mam robotę. albo: Czy kto leży, czy kto siedzi, niech me czyta odpowiedzi. Nie jestem zarozumiały, ale sądzę, że były to piękne utwory poe- tyckie. Z początku to tak siedziałem zwyczajnie na tym kominku albo pod piecem, aż tu raz… Uchylają się drzwi i do redakcji wchodzi wielki pies. Więc ja myk! – za piec i tylko przez szparkę w kafelku wyglądam. I widzę, że za psem wchodzi nasz znajomy malarz, pan Michał, i niesie jakąś dużą paczkę.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2