Antygona - Sofokles

16 Parodos Parodos Chór O słońca grocie, coś jasno znów Tebom [100] Błysnął po trudach i znoju, Złote dnia oko, przyświecasz ty niebom I w Dirki 6 nurzasz się zdroju. Witaj! Tyś sprawił, że wrogów mych krocie W dzikim pierzchnęły odwrocie. [105] Bo Polinika gniewny spór Krwawy zażegł w ziemi bój, Z chrzęstem zapadł, z szumem piór Śnieżnych orłów lotny rój I zbroice liczne błysły, [110] I z szyszaków pióra trysły. I wróg już wieńcem dzid groźnych otoczył Siedmiu bram miasta gardziele, Lecz pierzchł, nim w mojej krwi strugach się zbroczył, Zanim Hefajstos 7 ognisty w popiele [115] Pogrążył mury, bo z tyłu nawałem Runął na smoka Ares 8 z wojny szałem. Bo Zeus nie cierpi dumnych głów, A widząc ich wyniosły lot I złota chrzęst, i pychę słów, [120] Wypuścił swój piorunny grot 9 I w zwycięstwa samym progu Skarcił butę w dumnym wrogu. A ugodzony wznak na ziemię runie Ten, który w namiętnym gniewie [125] Miasto pogrzebać chciał w ognia całunie I jak wicher dął w zarzewie. Legł on od Zeusa gromu powalony; Innym znów Ares inne znaczy zgony. 6 Dirke – zdrój pod Tebami. 7 Hefajstos – bóg ognia i kowalstwa; tu: pożar. 8 Ares – bóg wojny. 9 Wypuścił swój piorunny grot – Kapaneus, jeden z wodzów oblegających Teby, zginął od pioruna rzuconego przez Zeusa.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2