Antygona - Sofokles

17 Epejsodion I Bo siedmiu – siedmiu strzegło wrót 10 , [130] Na męża mąż wymierzył dłoń; Dziś w stosach lśni za zwycięstw trud Ku Zeusa czci pobitych broń. Ale przy jednej miasta bramie Nie błyszczy żaden chwały łup, [135] Gdzie brat na brata podniósł ramię, Tam obok trupa poległ trup. Więc teraz Nike 11 , czci syta i sławy, Zwraca ku Tebom radosne swe oczy. Po twardym znoju i po walce krwawej [140] Rzezi wspomnienie niech serca nie mroczy; Idźmy do świątyń, a niechaj na przedzie Teb skoczny Bakchos 12 korowody wiedzie. Przodownik Chóru Lecz otóż widzę, jak do nas tu zdąża Kreon, co ziemią tą włada; [145] Nowy bóstw wyrok go w myślach pogrąża, Ważne on plany waży i układa. Widno, że zbadać chciałby nasze zdanie, Skoro tu starców wezwał na zebranie. Wchodzi Kreon Epejsodion I Kreon O Tebańczycy, nareszcie bogowie [150] Z burzy i wstrząśnień wyrwali to miasto. A jam was zwołał tutaj przed innymi, Boście wy byli podporami tronu Za Lajosa i Edypa rządów I po Edypa zgonie młodzieniaszkom [155] Pewną swą radą służyliście chętnie. Kiedy zaś oni za losu wyrokiem Polegli obaj w bratobójczej walce, Krwią pokalawszy braterskie prawice, Wtedy ja władzę i tron ten objąłem, 10 siedmiu strzegło wrót – przeciw najeźdźcom w siedmiu bramach miasta stanęło siedmiu bohaterów tebańskich. 11 Nike – bogini zwycięstwa. 12 Bakchos – Dionizos, opiekun Teb, które według legendy były miejscem urodzenia boga.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2