Opowiadania - Tadeusz Borowski

Określenia oświęcimskie · 173 BUKSA – albo prycza, dwupiętrowa konstrukcja do spania. W braku in- nych konstrukcji w bloku (i miejsca na nie) miejsce do załatwiania wszelkich czynności człowieka (prócz wydalania): jedzenia, bicia wszy, oskrobywania się z błota, pisania listów do domu i – organizacji. Parter i pierwsze piętro tej konstrukcji podobne były do pochyło leżącej szuflady; przebywano w nich w pozycji leżącej. Na górze można było stać, siedzieć, wieszać ubranie na bel- kach, toteż zajmowali ją tzw. lepsi goście. BUDA – pokoiki dla blokowego i szrajbera, zbudowane na przedzie bloku. Zwykle bardzo luksusowo urządzone (w skali bezwzględnej). Wstęp do nich był dla więźnia z bloku oczywiście niemożliwy. „Nie hałasuj, muzułmanie, blokowy śpi w budzie”. BUNKIER – kryjówka, wygrzebana w ziemi przez planujących ucieczkę więźniów. Również cela z cementu, w której więzień, aresztowany w obo- zie za przestępstwo (handel, odarty koc na plecach od zimna, próba ucieczki, nielegalny list), stał dotykając karkiem sufitu, przez długie tygodnie, dnie i noce. Również stanowisko ochronne dla straży obozowej, to, co Anglicy na- zywają pillbox. „Byle bunkier był, można uciekać”, „Tak, ale jak złapią, to bun- kier murowany”, „Zwłaszcza że pobudowali naokoło obozu bunkry. Jak przej- dziesz przez nie w nocy?”. CYGAŃSKI – obóz cygański. Cyganie z całej Europy internowani w Oświę- cimiu rychło stracili wszelkie prawa i pozory praw ludzi internowanych i masowo padali ofiarą głodu, brudu, chorób i barbarzyńskiego traktowania esmanów i obsługi obozowej. „Idę na cygański”, „Nie ma to, bracie, jak na cy- gańskim!”. CULAGA – dodatek żywnościowy dla pracujących. „Dzisiaj culaga, łatwiej będzie wytrzymać do jutra do obiadu”. CYKLON – gaz, używany w komorach gazowych. W roku ‘44 ze względów oszczędnościowych obniżono jednorazową dawkę. Śmierć, zamiast pięciu minut, trwała, jak opowiadali Żydzi z tzw. sonderkomanda, od piętnastu do dwudziestu pięciu minut. Gaz ten był wyrabiany przez prywatną firmę nie- miecką. DAW – Deutsche Abrüstungswerke, ciężkie komando, trudniące się głów- nie rozbiórką samolotów, strąconych nad Niemcami. Klasyczne miejsce ucie- czek. „Syrena buczy, pewno znów ktoś uciekł z DAW”. DURCHFALL – biegunka, dyzenteria. Klasyczna choroba obozowa, po- strach wszystkich więźniów. W olbrzymiej większości wypadków niele- czona i nieuleczalna. Każdy był w walce z durchfallem zdany wyłącznie na siebie. Walka ta jest jednym z nienapisanych eposów Oświęcimia. „Nie pij wody, bo dostaniesz durchfallu”, „Na durchfall najlepszy chleb spieczony na węgiel”.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2