Nad Niemnem
34 NAD NIEMNEM Korczyna, ten dotąd czysty jak krysz - tał majątek obar - czył drugim już długiem. Były to długi konieczne, z natury rzeczy nie - jako, nie zaś z lekkomyślności i marno - trawstwa wynikłe; niemniej, kiedy Be - nedykt po raz drugi po obudzeniu się ze snu młodości rozejrzał się dokoła, spostrzegł, że synem bogatego domu obywatelskiego będąc, wcale bogatym nie był… Nie będąc tchórzem i nie mając szczegól - nych do sybarytyzmu skłonności bynajmniej by się tym spostrzeżeniem nie przeraził, ale po nim przyszło wnet wiele innych. Nastała była mianowicie pora niezmiernych urodza - jów na te kije, które w koła gospodarstw wszelkich włażąc czyniły je podobnymi do wozów przebywających pewnego gatunku jesienne drogi, kiedy to koła po osie, a konie po golenie w gęstym błocie grzęzną. W takim położeniu rumaki, choćby arabskiej krwi, nic zrobić nie mogą: dla posuwania się wozu naprzód – wołów pokornych i cierpliwych potrzeba. Bene - dykt zrazu wierzgał i z nozdrzy ogień wyrzucał, jak oburzony i zniecierpliwiony rumak, ale stopniowo uspokajał się… Zrazu przyzwyczajeniami młodości pobudzany wytężał słuch w przestrzeń i oczami wodził czasem po obłokach. Ale spostrzegł znowu, że nic wcale przy - jemnego nie mógł już tam usłyszeć ani zobaczyć; że śpiewające drzewa i grające zorze jego pierwszej młodości zaliczonymi zostały do bajek, i do takich w dodatku bajek, którymi dzieci straszą, ażeby były grzeczne. Pochylił tedy karku i zajął się tylko wyjmowaniem ki - jów z kół swego własnego wozu. Robota Penelopy 36 ! Co wyjął kij jeden, właziło dwa; wyjął dwa, wyrastało cztery. Z początku czynił to niezgrabnie i zawsze jeszcze ku obłokom trochę zerkając. Wynikło mu stąd wiele strat i nieprzyjemności. Tak na przy - kład: raz w pierwszych jeszcze latach gospodarowania różne teorie dobrze mu znane wzbudziły w nim chęć, aby mieszkańcy dziedzicz - nych kiedyś jego wiosek nauczyli się czytać, owocowe ogrody zasadzać, u doktorów leczyć się, karczmy omijać… Lecz bardzo wkrótce wszelkiej roboty około tego zaniechać musiał, bo na kilka miesięcy wyjechał do najbliższego miasta w celu przeprowadzenia dość kosz - townej i niebezpiecznej sprawy. Odtąd na ten punkt obłoków nie zerknął już nigdy. Innym razem agronomiczna wiedza jego doradziła mu zmianę istniejącej w Korczynie rasy bydła na inną: zmienił i znaczne korzyści obiecywał sobie z tego na przyszłość, ale tymczasem wydał sporo pieniędzy, a gdy przyszła pora wypłacenia czasowo ustanowionych podatków, nowy dług zaciągnąć musiał. Kiedy indziej jeszcze, mianowicie przed ożenieniem się z panną młodziutką, ładną, pięknie wychowaną i w której serdecznie był zakochanym, za - chciało mu się ogród korczyński wykwintnie urządzić i cały stary dom swój rodzinny oto - czyć zbytkiem kwiecistych kobierców i aksamitnych trawników. Sam posiadał znawstwo roślin, wynalazł sobie bardzo biegłego i również kosztownego ogrodnika. Przez dwa lata potem były istotnie w Korczynie cudne trawniki i osobliwe kwiaty, szparagi zadziwiającej 36 robota Penelopy – Penelopa to w mitologii greckiej wierna żona Odyseusza, króla Itaki (występuje w Odysei Homera). Czekała 20 lat na męża, który wyruszył na wyprawę przeciw Troi, odrzucając starania zalotników. Obiecywała oddać rękę jednemu z nich w chwili ukończenia szycia całunu dla ojca Odysa. Aby dochować wierności mężowi w dzień szyła całun, a w nocy go pruła. Benedykt – położenie po powstaniu Aluzja do represji zaborcy wobec Polaków
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2