Bajka o rybaku i rybce

8 Wrócił rybak do swojej lepianki, A po lepiance ani śladu; Przed nim chata z oświetlonym poddaszem, Z bielonym kominem z cegieł, A wrota – z dębowych desek. Siedzi starucha przy oknie, Przeklina męża na czym świat stoi. „Durniu skończony, bałwanie jeden! Wyprosiłeś, głupcze, chatę! Teraz idź, pokłoń się rybce i jej rzeknij, że: Nie chcę więcej być zwyczajną chłopką, Chcę być teraz rodowitą szlachcianką”.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2