Kołysanki. Wiersze na dobranoc
Gdy się wieczorem kładę do łóżka, pierwsza mnie wita moja poduszka. Jasnoniebieska, w samochodziki, mięciutka, z boku ma też guziki. Niby jest tylko zwykłą poduszką, ale gdy do niej przyłożę uszko, to nocną ciszę słyszeć przestaję, bo się w bajkowe kraje udaję. Tam mogę zostać, gdy mam ochotę, królem, krasnalem, lwem czy pilotem. Potrafię latać i pływać umiem i mowę zwierząt świetnie rozumiem. Och, gdyby o tym wiedziała mama, gdy mi „dobranoc” mówi zaspana, jakie przygody przeżywać mogę, gdy do poduszki przyłożę głowę! P o d u s z k a 8
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2