Kołysanki. Wiersze na dobranoc

Miło zasypiać w świeżej pościeli i w nią się wtulać tuż po kąpieli. Pachnie tak pięknie różą i bzem, lubię w niej czekać, aż przyjdzie sen. Na mej kołderce, tej ulubionej, są kolorowe, wesołe słonie. Jedne są małe, inne są duże, i każdy trąbę swą trzyma w górze. Niektóre w kropki, niektóre w kratkę, niejeden jeszcze ma jakąś łatkę. A na poduszce jest taki duży, co tajemniczo oko wciąż mruży. Ledwie przytulę do niego głowę, sny mi przynosi tak kolorowe. Dżungle Afryki zwiedzam, choć śpię. Z lwem i żyrafą przyjaźnię się. Pościel w słoniki świeżo uprana musi być całkiem zaczarowana! P o ś c i e l w s ł o n i k i 10

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2