Mądre bajki - pozytywne myślenie

którego wystrugał wujek. Pola jednak wyjechała i miała wrócić dopiero na rozpoczęcie roku. Ania poczuła się niepewnie, bo przyjaciółka niczego nie mówiła o wyjeździe. Zapytała mamy, czy coś słyszała. – A tak, mama Polusi coś mi wspominała. Pojechała do babci w Niem- czech. – Pola mi nic nie mówiła, a miałyśmy razem wybrać zeszyty, piórniki i tornistry – odpowiedziała naburmuszona Ania. – Pola do ciebie dzwoniła, a ty ciągle miałaś ważniejsze sprawy. Trochę zaniedbałaś przyjaciółkę, może dlatego nic nie mówiła? – powiedziała mama, a widząc jej smutną minkę, dodała: – Niedługo wróci i wszystko uda się naprawić, zobaczysz. Niebawem okazało się, że Pola wróci dopiero w drugim tygodniu września. A tymczasem zaczął się rok szkolny i dzieci pomaszerowały, trochę zdenerwowane, do szkoły. Ania usiadła w trzeciej ławce pod oknem, a po chwili dosiadła się do niej wesoła, jasnowłosa dziewczynka. Siedziała chwilę nieruchomo, w końcu powiedziała: – Jestem Justynka. Zostaniemy koleżankami? – wypaliła trochę nie- zdarnie. Ania uśmiechnęła się i przytaknęła. Dziewczynki dużo rozmawiały. Okazało się, że lubią psy, takie samo jedzenie i czytanie – to całkiem dużo wspólnego. Momentalnie stały się nierozłączne. Justynka była bardzo miła, pożyczała Ani kolorowe, żelowe długopisy i zawsze chciała się z nią bawić. Gdy Pola wróciła do Polski, w szkole była zagubiona, dzieci czuły się już swobodnie, a ona nie znała nikogo. Do tego dzieci w klasie zaczęły już siadać w parach, a ona musiała siedzieć sama w pierwszej ławce. Trochę obawiała się też pani nauczycielki. Nic dziwnego więc, że na przerwie szukała Ani. 5

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2