Ilustrowany słownik frazeologiczny

ani prośbą, ani groźbą b c d e f g h i j k l ³ m n o ó p r s œ t u w z Ÿ ¿ 7 a ani mi się śni – w żadnym wypadku. Już więcej nie dam Markowi odpisać zadania z ma- tematyki, ani mi się śni! Zrobił to ukradkiem, tak, że nikt nie wiedział. Dostał piątkę, a mnie pani posą- dziła o ściąganie. Miałem szansę dostać dobrą oce- nę, a skończyło się na wpisie do zeszytu, oskarżeniu o kłamstwo i pretensjach. I ja mam pracować na jego sukcesy?! ani mru-mru – nakaz dochowania tajemnicy lub zachowania ciszy. Dziewczyny w klasie były bardzo ciekawe, jaką nie- spodziankę przygotowaliśmy dla nich na Dzień Ko- biet. Zaczęły nas zagadywać, podpytywać. Chciały nas nawet śledzić, ale my ani mru-mru. Dochowali- śmy mężnie tajemnicy, jak nakazał przewodniczący Jurek! ani na lekarstwo – całkowity brak czegoś. – Mamo, gdzie jest cukier? – zapytałem, bo chciałem posłodzić herbatę. – Ojej, nie mam już! Cukru i mąki ani na lekarstwo! – stwierdziła mama, przeglądając szafkę w kuchni. „No tak”– pomyślałem –„jutro czeka mnie dźwiganie siatek”. aniołek z różkami – łobuziak o wyglądzie niewi- niątka. Tomek Sawyer to mój ulubiony bohater. To taki anio- łek z różkami. Nie jest wzorem grzeczności i cią- gle coś psoci, ale ma fantazję i bardzo dobre serce. Chciałbym mieć takie przygody! ani prośbą, ani groźbą – nadaremne usiłowania, nieskuteczne wszelkie sposoby. Jedziemy na trzy dni do Zakopanego z całą rodzi- ną. Boję się wysokości, więc wszyscy wiedzą, że ani prośbą, ani groźbą nie można mnie zmusić do jazdy wyciągiem krzesełkowym. Na szczęście babcia zgo- dziła się zejść pieszo razem ze mną z Butorowego Wierchu. Na moje szczęście mogę wyjechać kolejką na Gubałówkę i nic mi się nie dzieje. Ani prośbą, ani groźbą go nie zmuszę, aby wskoczył do tego basenu…

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2