Ściąga - szkoła podstawowa - klasy 7-8

51 Adam Mickiewicz – Dziady cz. II STRESZCZENIE Ballada Upiór Utwór rozpoczyna się informacją, że będzie dotyczył człowieka, który jest „na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata”. Takie określenie doskonale pasuje do ludowych przekonań o upiorach jako zmarłych, którzy błąkają się między żywymi, lecz nie należą już do ich świata. Z kolej - nych strof można odczytać fragmentaryczne wiadomości o historii życia młodego człowieka, który po tajemniczej (najprawdopodobniej samobójczej) śmierci stał się upiorem, tak zwanym „duchem - -powrotnikiem”. Teraz co roku, w Dzień Zaduszny, powraca jego trup. Skargi i lamenty widma podsłuchał na cmentarzu „jeden zakrystyjan stary”. Upiór wychodzi z mogiły i idzie między ludzi odpokutować za grzech samobójstwa. Pokuta polega na odnalezieniu przez ducha kobiety, którą kochał, a następnie na ponownym przeżyciu wszystkich cierpień, które przed laty doprowadziły go do odebrania sobie życia: „Com ucierpiał, to cierpieć co roku, / I jakem skończył, zakończyć” skarży się upiór. Swą pokutną wędrówkę upiór kończy w czwartą po Zaduszkach niedzielę, kiedy to po raz kolejny popełnia samobójstwo i wraca do grobu, ze skrwawioną piersią i bez sił, by zasnąć na rok. Tekst właściwy dramatu Litwa. Późnym wieczorem w cmentarnej kaplicy gromadzą się wieśniacy przybyli na „ucztę kozła”, czyli Noc Dziadów. Przewodzący obrzędom Guślarz przywołuje duchy zmarłych osób („czy - scowe duszeczki” – dusze czyśćcowe), które nie mogą po śmierci zaznać wiecznego spoczynku, lecz muszą odbywać karę za błędy i przewinienia popełnione za życia. Guślarz jest przewodnikiem, łącznikiem między światem nadprzyrodzonym a realnym, opisuje zgromadzonym znaczenie rozgry - waj ących się wydarzeń i mówi, jak mają się zachowywać. Podejmuje też decyzje dotyczące pomocy udzielanej duchom. Przed rozpoczęciem obrzędu Guślarz każe zamknąć drzwi, zasłonić okna, pogasić wszystkie świece i lampy, a wszystkim zgromadzonym nakazuje zebrać się wokół trumny. Jako pierwsze uka - zują się duchy lekkie – w postaci aniołków – małych dzieci: Józia i Rózi. Józio opisuje ich obecne życie: choć ciągle mogą się beztrosko bawić i niczego im nie brakuje, to jednak droga do nieba jest dla nich zamknięta. Z tego powodu dręczy je nuda i trwoga. Za życia nigdy nie zaznały cierpienia ani goryczy, są więc nieszczęśliwe, jak same mówią, „zbytkiem słodyczy na ziemi”. Zebrani pragną pomóc aniołkom, które proszą o dwa ziarnka gorczycy (symbol cierpienia – gor - czyca jest bardzo nieprzyjemna w smaku). Gorczycę podaje im Guślarz, po zadośćuczynieniu proś - bom duszyczek odpędza je zaklęciem. Duchy Józia i Rózi, jedyne, których prośby udało się spełnić biorącym udział w obrzędzie, znikają, lecz przedtem dzielą się z pospólstwem swoim doświadcze - niem i pouczają zebranych w kaplicy wieśniaków, że: „(…) według Bożego rozkazu: Kto nie doznał goryczy ni razu, Ten nie dozna słodyczy w niebie”. Nadchodzi straszna północ , w czasie obrzędu dziadów jest to punkt kulminacyjny, pora przyby - cia duchów należących do kategorii najcięższych grzeszników. Tak więc jako kolejny wezwany na „ucztę kozła” duch pojawia się widmo Złego Pana. Za życia był on właścicielem wsi, zmarł przed trzema laty. Błąka się teraz po ziemi, „szukając nocy; / A uciekając od słońca”. Za okrucieństwo wobec swoich poddanych został skazany na męki wiecznego głodu i pragnienia. Widmo, jako jedy - na ze zjaw, odzywa się zza okna, jest bowiem zbyt wielkim grzesznikiem, aby móc wejść do kaplicy (miejsce święte). Guślarz jest przerażony widokiem Złego Pana – opisuje jego straszny wygląd – używa epitetów i barwnych porównań: „jak kość wybladły, potwora, rozczochrany”. Opis jest bardzo plastyczny i przerażający. Pan skarży się na swe cierpienia i stwierdza, że wolałby cierpieć najgorsze katusze w piekle, niż znosić obecne męczarnie: ataki żarłocznego ptactwa oraz nigdy niekończącą się wędrówkę po miejscach, które przypominają mu dawne zbytki, uciechy i występki. Prosi o tro - chę napoju i poż ywienia (woda i pszenica – symbol wspólnoty z innymi ludźmi). Domaga się tego, ponieważ cierpi wieczny głód i pragnienie. Nawet jeśli otrzyma je, ptactwo rozszarpuje je – to kara za jego grzechy. Otrzymuje je, ale natychmiast zjawia się Chór ptaków nocnych – niegdyś poddanych Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście Pewniak na teście

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2