Ściąga - liceum, technikum - cz. 2

29 Zygmunt Krasiński · Nie-Boska komedia CZĘŚĆ CZWARTA Wprowadzenie Poeta opisuje zamek Św. Trójcy. Bastiony tej twierdzy – zbudowane na ska- listym wzgórzu – wyłaniają się właśnie z tumanów mgły, w obozie przeciwnym w promieniach wschodzącego słońca błyszczy broń rewolucjonistów, którzy tłumnie kierują się w stronę zamku i przygotowują się do jego oblężenia. Miejsce : Katedra w zamku Św. Trójcy. Osoby : Arcybiskup, Mąż, Hrabiowie, Chór Kapłanów, dygnitarze, szlachta. Arcybiskup mianuje Henryka wodzem i komendantem twierdzy. Hrabiowie szemrzą przeciwko Henrykowi, jednak żaden z nich nie ma odwagi wystąpić jawnie przeciw nowemu wodzowi. Mąż zaś wymaga, aby wszyscy złożyli przy- sięgę, że chcą bronić wiary i czci przodków oraz że nie poddadzą się wrogowi. Zebrani spełniają to życzenie. * * * Miejsce : Jeden z dziedzińców zamku. Osoby : Mąż, Hrabiowie, Baronowie, Książęta, księża, szlachta. Hrabia, Baron i Książę usiłują na stronie skłonić Henryka do wszczęcia ukła- dów z oblegającymi, jednak on ogłasza wszystkim, że kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karany będzie , słowa te zaś powtarzają za nim arystokraci. Ta decyzja zostaje – jak wszystkie dotychczasowe słowa Henryka – przyjęta przez szlachtę z entuzjazmem. * * * Miejsce : Krużganek na szczycie wieży. Osoby : Mąż, Jakub. Mąż dowiaduje się od Jakuba, że Orcio usiadł na progu starego więzienia i śpiewa proroctwa . Hrabia wydaje rozkazy dotyczące rozmieszczenia żołnierzy na murach, a po odejściu Jakuba wchodzi na płaski taras i snuje tu rozważania. Rozkoszuje się myślą o władzy, jaką oddano w jego ręce. Spoglądając na zacho- dzące słońce, wypowiada słowa świadczące o tym, że przeczuwa już zbliżającą się śmierć: stoję na pograniczach snu wiecznego wodzem tych wszystkich, co mi wczoraj jeszcze równymi byli . * * * Miejsce : Komnata w zamku. Osoby : Orcio, Mąż. Po stoczonej bitwie Hrabia spotyka się z synem, który prowadzi ojca do lochów. * * * Miejsce : Lochy podziemne. Osoby : Mąż, Orcio, duchy zamęczonych tu niegdyś ludzi. Orcio opisuje scenę, która rozgrywa się przed oczyma jego duszy: duchy pomordowanych gromadzą się, aby sądzić potomka swych ciemiężycieli:

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2