Proszę państwa do gazu. Ludzie, którzy szli
Określenia oświęcimskie 48 (w wyborze) Odrębność i egzotyczność socjalna środowiska, przemieszanie się wielu grup językowych, urzędowy język niemiecki – wszystkie te czynniki złożyły się na powstanie swoistego języka obozowego, który, podobnie jak język kon- spiracji, oczekuje swego kodyfikatora. Podajemy znaczenie niektórych okre- śleń, używanych w Oświęcimiu, które być może ułatwią zrozumienie pew- nych partii tekstu. ANTRETEN – zbiórka. Życie obozowe składało się z dwu momentów: kiedy więzień chodził sam i kiedy chodził w szeregu. „Nie słyszysz, że antre- ten?”, „Idziemy na antreten”. APEL – cowieczorne liczenie stanu w obozie. Święta, codzienna czynność. Również stan bloku wzgl. obozu na apelu. „Chodźmy na apel”, „Czy zgadza ci się apel?” – blokowy do szrajbera. BLOK – barak obozowy. W tzw. Starym Oświęcimiu były to solidne, zbu- dowane przez więźniów piętrowe domy. W Birkenau były to prawie bez wy- jątku drewniane, końskie baraki. Każdy więzień był przydzielony do jakiegoś bloku, przy którym musiał stawać na apel. Określone komanda zajmowały określone bloki. Prominenci spali w dowolnie wybranych przez siebie blo- kach. „Jazda z bloku na apel!”, „Blok szósty do odwszenia!”. BLOKOWY – więzień, przełożony bloku, dbał o porządek bloku, nadzoro- wał wydawanie jedzenia, paczek itp. Był odpowiedzialny za zgodność apelu. Inne dorywcze zajęcia: poszukiwanie zbiegłych więźniów (w obrębie wiel- kiej postenketty), wymierzanie kar cielesnych przy oficjalnych egzekucjach itp. Otoczeni nimbem zbrodniczości (niektórzy mieli na sumieniu po kilka tysięcy zamordowanych) ograniczyli się z czasem do wygodnej funkcji repre- zentowania bloku wobec esmanów, pozostawiając właściwą władzę szrajbe- rowi i sztubowym. Sławni byli blokowi z kwarantanny z Birkenau, przeważ- nie Polacy (np. nr 1825 Franek Karasiewicz). BUKSA – albo prycza, dwupiętrowa konstrukcja do spania. W braku in- nych konstrukcji w bloku (i miejsca na nie) miejsce do załatwiania wszelkich czynności człowieka (prócz wydalania): jedzenia, bicia wszy, oskrobywania się z błota, pisania listów do domu i – organizacji. Parter i pierwsze piętro 48 Słowniczek opracowany przez Tadeusza Borowskiego, dołączony był do książki: Janusz Nel Siedlecki, Krystyn Olszewski, Tadeusz Borowski, Byliśmy w Oświęcimiu , Oficyna Warszaw- ska na obczyźnie, [Monachium] 1946. Wydanie krajowe: MON Warszawa 1958. Tutaj przedsta- wiamy jego skróconą wersję, zawierającą tylko te określenia, które pojawiają się w opowiada- niach Proszę państwa do gazu i Ludzie, którzy szli .
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2