Cudaczek-Wyśmiewaczek
11 – Wszyscy mi dokuczają: i mama, i tato, i Karolka. Pójdę sobie w świat. Rozłożyła na łóżku grubą chustkę. Do chustki włożyła trochę bielizny, drugą sukienkę, jasiek, skarbon- kę i ukochanego misia. Zawiązała chustkę za rogi, jak to robią baby na targu. Zarzuciła tłumoczek na ple- cy i po cichu wyszła na ganek, a z gan- ku do ogródka, a z ogródka przez furtkę na ulicę. I zaraz skręciła w małą, boczną uliczkę między płoty, żeby kogo nie spot- kać. Bo nuż ją odprowadzą do domu? A tu masz, właśnie ktoś idzie! Jakiś nieznajomy staruszek w wielkiej pele- rynie i ciemnych oku- larach na nosie. – A dokądże to, moja panno? – pyta. – W świat – odpo- wiedziała Obrażalska i jeszcze bardziej na- dęła buzię.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2