Cudaczek-Wyśmiewaczek
Cudaczek-Wyśmiewaczek głodny Jakoś nikt nie zauważył panny Obrażalskiej, kiedy wracała do domu. Całe szczęście, bo na pewno byłoby nowe obrażenie. A panna Obrażalska nie chce mieć we włosach żadnego Cu- daczka. Nie chce za nic. Zawiązała sobie na ręku niebieską tasiemkę dla pamięci. Co na nią spojrzy, to sobie przypomni radę dziwnego staruszka: „ Jeśli się przez trzy dni nie obrazisz, Cudaczek z głodu zgi- nie albo ucieknie”. Trzy dni to bardzo dużo. Panna Obrażalska nie wie, jak wy- trzyma trzy dni bez obrażania się. Trzy dni bez nadętej buzi, bez zadzierania noska. Trzy dni bez: „nie bawię się” albo: „nie potrzebuję”. Ale jeśli innej rady nie ma… Cudaczek-Wyśmiewaczek z początku tylko ramionami wzru- szał. Gdzieżby tam panna Obrażalska wytrzymała trzy dni bez obrażania się? I spokojny o swój brzuszek, powędrował z Obra- żalską do szkoły. Zaraz na pierwszej pauzie Wicek podstawił dziewczynce nogę, naumyślnie 4 , żeby upadła i żeby się obraziła. Ale Obra- żalska, upadając, stuknęła zadartym nosem w niebieską ta- siemkę. I od razu przypomniała sobie radę staruszka. Wstała, pokazała figę Wickowi i poszła się dalej bawić. 4 Naumyślnie – specjalnie.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2