Cudaczek-Wyśmiewaczek
6 A wszystkiemu kto był winien? – Cudaczek-Wyśmiewaczek. Cudaczek-Wyśmiewaczek, licho malusie i cieniutkie jak igła, mieszkał w tym domku, co to nie był ani duży, ani mały, tylko w sam raz. A ten Cudaczek nie jadł i nie pił, tylko śmie- chem żył. Śmiał się i śmiał do rozpuku, a brzuszek pęczniał mu i pęczniał, aż napęczniał jak ziarnko grochu. Wtedy Cudaczek był syty i zadowolony. Otóż ten Cudaczek-Wyśmiewaczek chował się w jasne war- koczyki panny Obrażalskiej i ciągle szeptał jej do ucha: – Obraź się! Obraź się! Bo ta nadęta buzia panny Obrażalskiej była taka śmieszna. I ten nosek, co się do góry zadzierał, był taki śmieszny. I to: „nie bawię się” było takie śmieszne. Cudaczek patrzył na to i śmiał się w jasnych warkoczy- kach do rozpuku. A brzuszek mu pęcz- niał i pęczniał, aż napęczniał jak to ziarnko grochu. Najweselej Cudaczkowi było w szkole, bo chodził z Obrażal- ską do szkoły, a jakże! Schowany w jasnych warkoczykach. Myślicie, że chodził się uczyć? Gdzie tam! Chodził, bo w szkole cią- gle się Obrażalska obrażała, a Cuda- czek śmiał się i śmiał do rozpuku. Siedzą dzieci w ławkach i piszą, Obra- żalska też. A tu trrach! – złamała się jej stalówka 1 . Panna Obrażalska odwraca się do są- siadki Małgosi i mówi: – Małgosiu, pożycz mi stalówki. 1 Stalówka – wymienna część pióra. Piórem pisało się kiedyś w szkole, maczając metalową stalówkę w atramencie.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2