Pamiętnik Czarnego Noska - Janina Porazińska
ႍႍ No i muszę powiedzieć, że dzięki dzieciom stałem się bardzo znany. Widocznie wszystkie panie i wszyscy panowie, którzy pra- cowali na poczcie, mieli małe dzieci i dlatego mnie znali. Raz przyszedł do mnie list z odległej wsi. Na kopercie był taki oto adres: Do wielmożnego Noska Czarnego Czy śpi, czy leży, Oddać należy. I więcej nic. Nawet nie było: „Warszawa”. No i list z poczty jakoś do mnie trafił. A raz nawet dostałem z zagranicy wiadomość tak zaadreso- waną: „Polska, Czarny Nosek”. No i dostałem ją.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2