Mądre bajki - DUŻE litery

Babcia Dosia O odchodzeniu W każdą niedzielę Asia zrywała się z łóżka bladym świtem. Wbiegała z impetem do sypialni rodziców, wskakiwała na łóżko i potrząsała to mamą, to tatą: — Już jest jasno, wstawajcie! — Asiu, jeszcze chwilę — tata zakrywał głowę kołdrą. Asia była jednak nieubłagana. — Wstawajcie, ja chcę już jechać do babci! Dziś przecież jedziemy, prawda? Jedziemy? — szczebiot dziewczynki wyganiał zaspanych rodziców z łóżka. Po porannej toalecie i zjedzeniu śniadania rodzina była gotowa do drogi. Odwiedzali babcię Dosię co tydzień w niedzielę — to była ich tradycja. Babcia od samego rana czekała na Asię. Często piekły razem herbatniki, babcia zabierała ją też do pobliskiego parku, gdzie był naprawdę duży plac zabaw. Zjadały tam rurki z kremem albo gofry z cukrem pudrem. Asia uwielbiała też z babcią rozmawiać, bo babcia potrafiła słuchać jak nikt inny i naprawdę interesowała się tym, co wnuczka miała jej do powiedzenia. Nie tak, jak czasem rodzice, słuchają tak na pół gwizdka, bo myślami są albo w pracy, albo coś robią, sprzątają, gotują, majsterkują… Dzisiejszego dnia babcia nie przywitała ich tak radośnie jak zwykle. Wyglądała na chorą, szybko też się położyła. 7

RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2