Ściąga - szkoła podstawowa - klasy 7-8
26 Ściąga – szkoła podstawowa kl. 7–8 *** [ oblicze ojczyzny …] Podmiot liryczny pokazuje różnicę w postrzeganiu ojczyzny, które jest zależne od wieku człowie - ka. Początkowo ojczyzna budzi tylko pozytywne skojarzenia, ponieważ jest dla nas tym, co nas otacza, rozumiemy ją jako miejsce, z którego pochodzimy, w którym się wychowujemy i poznaje - my życie. Dopiero gdy dorastamy, postrzegamy ją w szerszym kontekście i poza dobrymi skoja - rzeniami pojawiają się też te bolesne. Zaczynamy widzieć różne problemy i nierozwiązane kwestie, które nas denerwują, drażnią, złoszczą. Ojczyzna przestaje być idealna. Ból wiąże się być może z koniecznością stawania w obronie kraju, a także ze świadomością, ilu ludzi musiało za niego prze - lać krew. Niewykluczone też, że ból jest konsekwencją nieuchronnego porzucenia małej ojczyzny. Dlatego właśnie rosnąc (przestając być tym, co najbliższe), ojczyzna krwawi / boli . Wskazuje w ten sposób na utracone dzieciństwo – tj. czas, gdy świat był na wyciągnięcie ręki. K asztan Podmiot liryczny wiersza to dorosły, który opuszcza rodzinny dom. Wyjeżdża w jesienny poranek (związane z tą porą roku skojarzenia oddają nastrój podmiotu). „Ja” liryczne dostrzega, jak bardzo urosło drzewo kasztanowe, które posadził ojciec, jaka malutka w jego oczach stała się mama. Konfitury w słoikach kojarzą mu się z dzieciństwem, wieczną młodością. Ołowiane żołnierzyki, które pozostawia w szufladzie, już nigdy nie staną się prawdziwym wojskiem. Przychodzi czas, kiedy dzieciństwo pozostawiamy za sobą i pozostają po nim mgliste wspomnienia. Zostały one porów - nane do monety o czystym dźwięku, lecz zatartym już nominale. L ist do ludożerców Wiersz jest apostrofą skierowaną do wszystkich ludzi, którzy są wrogo nastawieni do swoich bliźnich. Na świecie jest nas dużo, każdy ma prawo do szacunku. Zastosowanie określenia ludożer - cy ma podkreślić negatywne znaczenie egoizmu, pokazać, jak wiele zła czynimy, koncentrując się wyłącznie na sobie. Poeta przestrzega, by nie ulegać szaleństwu gromadzenia dóbr materialnych („nie wykupujcie wszystkich / świec sznurowadeł makaronu”). Z innymi ludźmi łączą nas te same podstawowe potrzeby. Każdy z nas powinien mieć możliwość ich zaspokojenia. Gardząc słabszymi, człowiek niczym nie różni się od zwierzęcia (świadczy o tym wykorzystanie przez Różewicza fraze - ologizmu: „patrzeć wilkiem”). Życie społeczne pozbawione empatii, poddane prawu silniejszego staje się natomiast piekłem (podmiot utworu błaga: „nie zgrzytajcie zębami”; według Biblii płacz i zgrzytanie zębów to dźwięki, które dominują wśród potępionych). O jciec Podmiot liryczny wspomina ojca w sposób pełen ciepła i miłości (wyraża to metafora: „idzie przez moje serce stary ojciec”). W pierwszej części „ja” mówiące charakteryzuje tę postać. Nie była to osoba oszczędna, która martwiłaby się o jutro. Ojciec nie przywiązywał wagi do pieniędzy i dóbr materialnych, żył z dnia na dzień („jak ptak śpiewająco”). Z drugiej części utworu dowiadujemy się, że był niezbyt ważnym urzędnikiem. Nie zrobił w życiu nic szczególnego, jednak wierzył, że dzięki temu, że żył uczciwie, zasłuży sobie na niebo. Takim właśnie zapamiętał go syn. S łowa Podmiot liryczny zwraca uwagę, że słowa straciły swoją dawną wartość (kiedyś można je było „przyłożyć do rany czy podarować / osobie kochanej”). Obecnie natomiast służą one kłamstwu, pozwalają usprawiedliwiać zachowania godne potępienia. Poeta pisze o wybielaniu (zębów) i płuka - niu (jamy ustnej). Czynności te wiążą się właśnie z oczyszczaniem, z ukrywaniem brudu. Pomimo że
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2